ROZWINIĘTA POTRZEBA

Co więcej — wskazują na to Tiger i Fox — u ludzi musiała rozwinąć się silna potrzeba rzeczywistego uczestnictwa w grupach o przewadze kontaktów bez­pośrednich. Właśnie dlatego, twierdzą oni, niebezpo- średniość i bezosobowość biurokracji działa na nas frustrująco: opiera się ona na zasadach będących zaprze­czeniem naszych tęsknot za „polityką naczelnych”, która polega na tym, że ma się bezpośrednio do czynie­niaNiezależnie od tego, jak łagodne czy okrutne są, czy winny być, konkretne struktury dominacji, jakiegoś ro­dzaju dominacja występuje w każdym ludzkim społe­czeństwie, wraz z wzorami uległego i posłusznego za­chowania się. Ewolucyjne — oparte na analizie zacho­wania się naczelnych — uzasadnienie tej konkluzji przejrzyście streszcza Jerome K. Barków: „Skąd wiemy (…), że ludzkie dążenie do prestiżu i dominacja społecz­na u pozostałych naczelnych mają wspólne źródło, że są homologiczne? Skoro nasi przodkowie byli nie- z kilkoma dobrze znanymi osobami. Mimo to, biu­rokracja — powstała dzięki zdolności kory mózgowej, najpóźniej ukształtowanej części ludzkiego mózgu, do posługiwania się symbolami — istnieje nadal. Dzieje się tak nie tylko ze względu na to, że jest ona funkcjonal­nie niezbędna w złożonych społeczeństwach przemysło­wych, ale także dlatego, że jej struktura rozwinęła się na podłożu innych, niezbędnych w pomyślnym życiu łowcy motywów — lojalności, zamiłowania do porząd­ku, poczucia przynależności do własnej grupy i wrogoś­ci w stosunku do grup obcych, hierarchiczności i współzawodnictwa .

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply