ZDANIEM TEORETYKÓW

Za hipotezą tą opowiada się zdecydowanie jeden z czołowych teoretyków ewolucji zachowania się, V. C. Wynne-Edwards: „Osobnicy ży­jący w społeczeństwie muszą dziedziczyć rodzaj me­chanizmu przełączającego, który pozwala im przyjmo­wać rolę dominanta lub podwładnego w zależności od sytuacji”.Omawiając zachowanie się naczelnych oraz analogie i teorie go dotyczące, naukowe spekulacje na temat ewolucji człowieka, a także niektóre dane i koncepcje psychologiczne, starałem się w dotychczasowych roz­ważaniach wskazać, dlaczego co najmniej prawdopo­dobne jest, że „w naturze istot ludzkich jako przedsta­wicieli gatunku leży tworzenie porządków hierarchicz­nych; niektórzy ich członkowie nieuniknienie stają się elitą” .Ponieważ istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że hipoteza ta zostanie źle zrozumiana, chciałbym — za­nim zajmę się pewnymi wnioskami, które płyną z niej dla normatywnej teorii politycznej — określić w możli­wie jasny sposób, czego moje rozważania nie dotyczą czego nie implikują. Nie utrzymuję, że hierarchie poli­tyczne są lub kiedykolwiek były wyłącznie wynikiem naszych genetycznych skłonności; te ostatnie mogą przejawiać się tylko w określonych, odrębnych i zróż­nicowanych wzorach i warunkach kulturowych. Nie twierdzę, że występujące pomiędzy ludźmi różnice eko­nomiczne oraz różnice wykształcenia i pochodzenia nie wpływają w istotny sposób na miejsce osobnika w hie­rarchii politycznej. Nie twierdzę, że jakikolwiek okre­ślony typ hierarchii dominacji jest jedynym „natural­nym” układem; nie chcę powiedzieć też, że dominacja musi być przykra i represyjna oraz prowadzić do skraj­nego rozwarstwienia.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply